by root root Brak komentarzy

Nowości w łubinach

W ostatnich latach postęp w hodowli łubinów bardzo przyspieszył. Obie przodujące hodowle, Hodowla Smolice i Poznańska Hodowla Roślin zarejestrowały kilkanaście odmian. Poprawiono potencjał plonowania, sztywność, tempo wzrostu oraz inne cechy. Wszystkie odmiany Poznańskiej Hodowli Roślin są średnio wczesne. Wysoko plonujące odmiany (wg wyników porejestrowych PDO), to poszukiwane w zachodniej Polsce BOLERO, niezawodna RUMBA, wczesna SALSA i sztywna SAMBA, polecana do uprawy w 11 województwach. Nowości z 2019 roku to samokończący SZOT i bardzo sztywny SWING. Obie odmiany bardzo słodkie, o zawartości 0,018% i 0,015% alkaloidów. Najnowszy TWIST (rejestracja 2020r.) zaskakuje bardzo wysokim plonem. Hodowla Roślin Smolice nie pozostaje w tyle. Należące do najsłodszych (0,008% – 0,01% alkaloidów) bardzo wczesne odmiany ROLAND i JOWISZ szybko rosną. Dedykowane do siewu w mieszankach ze zbożami: LAZUR z jęczmieniem jarym i KORAL z pszenżytem należą do czołówki odmian. Samokończący HOMER (117% wzorca COBORU w 2017r.) jest bardzo odporny na choroby, w tym na choroby wirusowe. Najwyżej plonujący AGAT i najsztywniejszy ze wszystkich odmian FURMAN uzupełniają kolekcję. W łubinach żółtych mniej się działo. Zarejestrowano cztery odmiany. W Hodowli Roślin Smolice pojawił się nierozgałęziający się, wczesny PERKOZ oraz wysoka, mało wrażliwa na przymrozki PUMA. Natomiast najnowsze rejestracje Poznańskiej Hodowli Roślin (2019r.) to białoziarnisty, sztywny, szybko rosnący, drobnonasienny DIAMENT oraz równie sztywny, wczesny GOLDENEYE. Obie odmiany charakteryzują się bardzo wysoką (44,4 – 44,5%) zawartością białka. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, ze najnowsze odmiany będą dostępne dopiero za dwa lub trzy lata. Wraz z postępem hodowlanym następuje też postęp technologiczny. O bakterii brodawkowej w płynie (NITRAZA) oraz o biostymulatorach pisałem w styczniu. Teraz więcej szczegółów. Obszerna instrukcja obsługi, jak szczepić żywą bakterią brodawkową znajduje się na stronie internetowej www.nitraza.eu. Warto zwrócić uwagę na zakładkę TRICHODERMA. Są tam opisy stosowania i znaczenia żywych grzybów z rodzaju Trichoderma, które mają bardzo duże znaczenie w uprawie roślin strączkowych i w innych uprawach. Spodziewamy się, że zastosowanie TRICHODERMY z NITRAZĄ do zaprawiania nasion oraz dwukrotny oprysk BioFol PLEX
i GranuFol MIKRO (w fazie rozety i pąka kwiatowego) pozwoli przełamać barierę plonowania 4 t/ha łubinów. Nie wiadomo czy to już REWOLUCJA w uprawie strączkowych, czy tylko REWELACJA.

Autor: Bogusław Dukiewicz

by root root Brak komentarzy

Polskie strączkowe – postęp hodowlany

Polskie strączkowe, o których piszę od kilku lat, cały czas się rozwijają. Wiodące polskie hodowle bezustannie poprawiają cechy jakościowe, jak np. sztywność, niepękające strąki, odporność na wyleganie i choroby. Wraz z postępem hodowlanym następuje wzrost potencjału plonowania polskich odmian. W hodowli łubinów Hodowla Smolice i Poznańska Hodowla Roślin zarejestrowały w ostatnich latach (2004 – 2020) 31 odmian łubinów wąskolistnych. Tylko w ostatnich pięciu latach zarejestrowano 17 nowych odmian. Podobnie w łubinie żółtym, zarejestrowano łącznie 9 odmian. Grochem zajmują się wszystkie wiodące hodowle. Hodowla Danko zarejestrowała aż 14 odmian, Hodowla Smolice – 9 odmian, a Poznańska Hodowla Roślin – 6 odmian. Te trzy gatunki stanowią większość zasiewów roślin strączkowych w Polsce. Pozostałe zasiewy to bobik, wyka i łubin biały. Bobik Bobas od lat króluje na polskich polach. Jego udział w zasiewach wszystkich bobików to 30 – 45%. Wyka jara, prowadzona przez Hodowlę Danko, ma duże znaczenie eksportowe. Wyka kosmata, prowadzona przez Poznańską Hodowlę Roślin, utrzymuje się w zasiewach z żytem i pszenżytem, zarówno w kraju jak i w Europie. Łubin biały doczekał się prac hodowlanych prowadzonych przez Poznańską Hodowlę Roślin. Prace prowadzone nad tym gatunkiem przez Hodowlę Smolice zaowocowały dwiema odmianami: BUTAN i BOROS. Czekamy na nowe odmiany. Dynamiczny rozwój polskiej hodowli roślin strączkowych w ostatnich latach jest odpowiedzią na zwiększone zapotrzebowanie na nasiona. Powierzchnia zasiewów w latach 2002 – 2015 zwiększyła się kilkukrotnie. W 2002 roku było to zaledwie 64 tyś. ha, natomiast w 2015 roku aż 407 tyś. ha. Obecnie powierzchnia zasiewów utrzymuje się na wysokim poziomie i stale rośnie, mimo okresowego spadku w latach 2016 – 2017. Okazuje się, że na tle krajów UE udział Polski w zasiewach roślin strączkowych również rośnie. W 2004 roku było to 5,4%, natomiast w 2014 roku już około 13,7%. Z uwagi na brak danych i opracowań trudno określić jak wygląda sytuacja obecnie. Istotnym czynnikiem ograniczającym zasiewy łubinów jest brak rejestracji skutecznych herbicydów, stąd wyróżniająca się w ostatnich latach, tendencja zmniejszania ich udziału w zasiewach roślin strączkowych na rzecz grochu. Głównym motorem wzrostu zasiewów roślin strączkowych jest polityka rolna UE i związane z tym dopłaty ARiMR. Innymi czynnikami są np. zmniejszanie się areału zasiewów rzepaku ozimego oraz większa świadomość rolników w zakresie wartości płodozmiennych roślin strączkowych. Nowe technologie, jak np. siew bezorkowy lub w mulcz, stosowanie biostymulatorów i powrót do szczepienia nasion bakterią brodawkową (o czym pisałem w styczniu), już przynoszą wymierne efekty. Kolejne nowości przedstawię w wydaniu marcowym.

Autor: Bogusław Dukiewicz

by root root Brak komentarzy

Innowacje w uprawie strączkowych

Tradycyjna uprawa roślin motylkowych przewidywała zaprawianie nasion bakteriami brodawkowymi. Trudności z wykonaniem tego zabiegu zniechęcały rolników do jego wykonania. Rozwiązaniem tego problemu okazało się opracowanie płynnej formy bakterii brodawkowych. NITRAZA, bo o niej mowa, gwarantuje że szczepimy nasiona lub glebę żywymi bakteriami.
NITRAZA to INNOWACYJNA forma bakterii brodawkowych, której skuteczność została pozytywnie oceniona w rządowym programie badawczo – wdrożeniowym POLSKIE BIAŁKO. NITRAZĄ można: 1) Zaprawiać nasiona, 2) Natryskiwać nasiona w siewniku, 3) Opryskiwać glebę przed lub w trakcie siewu, 4) Opryskiwać glebę w trakcie wschodów roślin.

Więcej informacji na stronie internetowej nitraza.eu

Wiosną wpomniałem o INNOWACJACH w dolistnym nawożeniu roślin. Okazuje się że preparaty firmy BIOSTYMA Sp. z o.o. dają także doskonałe efekty w uprawie strączkowych (sam je stosowałem). Rewelacyjnie działają biostymulatory BioFol Plex i AquaFol 7 C. Dzięki ich zastosowaniu rozwinęła się mocno strefa korzeniowa i cała roślina, co zaprocentowało wyższym plonem. Tak dobre efekty trudno byłoby uzyskać bez stosowania nawozu GranuFol MIKRO. Brak szkód łowieckich, w trakcie wzrostu roślin, gwarantuje nawóz dolistny Margin PLUS. Jego efektem ubocznym (oprócz plonotwórczego) jest działanie repelentne w stosunku do wszelkiej zwierzyny i ptactwa. Bardzo dobre efekty, dają też adiuwanty AquaFol Max i AquaFol Anchor. Jeden do stosowania nalistnego, drugi do stosowania z herbicydami doglebowymi. Wszystkie w/w produkty spełniają kryterium ekonomiczne „maksimum zysku przy minimum nakładów„. W szelkie dodatkowe informacje u autora.

Autor: Bogusław Dukiewicz

by root root Brak komentarzy

Polskie strączkowe – łubin

Łubin wąskolistny to gatunek najbardziej popularny ze wszystkich łubinów. Zawdzięcza to najwyższej odporności na choroby grzybowe. Mimo trudności z utrzymaniem uprawy wolnej od chwastów (mało zarejestrowanych herbicydów) ilość zasiewów tego gatunku z roku na rok wzrasta. Hodowla Roślin Smolice i Poznańska Hodowla Roślin, jedyni hodowcy tego gatunku posiadają obecnie 26 odmian. Najbardziej znane i popularne , to odmiany użytkowane od kilku lub kilkunastu lat. Niezawodny WARS i BOLERO oraz wysoko plonujące RUMBA i DALBOR oraz samokończące SONET i REGENT to czołówka najbardziej znanych odmian. Tradycyjne TANGO i ZEUS od lat królują na polskich polach. Susza w poprzednich latach spowodowała to, że wiele nowych odmian jest trudno- lub niedostępna. Właściwy wybór odmiany to podstawa uzyskania oczekiwanego plonu. Odmiany rozgałęziające należy lokować na kompleksy glebowe słabsze lub mozaikowate. Odmiany samokończące należy lokować na kompleksy mocniejsze. Coraz częstsze staje się używanie biostymulatorów rozwijających system korzeniowy i pobudzających do wzrostu (pisałem o tym w lutym). Mało kto wie, że aplikacja bakteriami brodawkowymi z grupy Rhizobium (dotychczas stosowana donasiennie) możliwa jest obecnie w formie oprysku. Zabieg wykonuje się po wschodach roślin z dużą ilością (400-500 l/ha) wody. Wbrew pozorom łubin wąskolistny nie jest rośliną, którą wystarczy posiać, opryskać od chwastów i czekać na żniwa (a takie niestety jest powszechne mniemanie).

Autor: Bogusław Dukiewicz

by root root Brak komentarzy

Dolistne dokarmianie

Przyzwyczailiśmy się, że można dokarmiać rośliny makro i mikroelementami oraz że jest to forma nawożenia. Początkowo były to czyste formy mineralne. Następnie wiele składników zaczęło helatyzować, tzn. wprowadzać bardziej efektywne połączenia organiczne. Od tego czasu pojawia się coraz więcej substancji organicznych, których działanie reguluje i pobudza rozwój całych roślin lub ich części. Wśród produktów BIOSTYMA na szczególną uwagę zasługuje Multi-N, azotowo–siarkowy nawóz płynny, pozwalający obniżyć ilość cieczy roboczej do ilości 80-120 l/ha. Magnezowo–azotowy MultiFol MAG oraz siarkowo–azotowy MultiFol SULFASTIM gwarantują natychmiastową wchłanialność. Typowe biostymulatory to BioFol PLEX i BioFol SUNAGREEN. Pierwszy aktywizuje rośliny do wzrostu, a drugi pobudza rozwój strefy korzeniowej i optymalizuje liczbę produktywnych źdźbeł w zbożach. AquaFol 7C jest adiuwantem wzmagającym działanie CCC i TEBUKONAZOLU obniżając próg temperatury do 4 – 5 °C. Natomiast Margin Plus ma zadziwiające działanie uboczne – zniechęca do jedzenia dzikie zwier zęta i ptactwo – powodując u nich ślinotok i odruch wymiotny VITERA Polska reprezentuje – Atlantica Agricultura Natural – czołowego Światowego producenta makro- i mikroelementowych nawozów dolistnych, stymulatorów wzrostu, kwasów humusowych oraz preparatów ochronnych i ekologicznych. Aminocat 30 to wysokoskoncentrowany aminokwasowy fizjostymulator, poprawiający kondycję i tempo wzrostu roślin po wystąpieniu przymrozków, suszy lub innych czynników stresowych. Florone to inhibitor wzrostu pogrubiający źdźbło i skracający międzywęźla w zbożach oraz zwiększający ilość kwiatu i łuszczyn w: rzepaku,bobiku i innych roślinach. Razorumin i Raykat Start to kompleksowe aktywatory wzrostu. Stymulują rozwój systemu korzeniowego i masy wegetatywnej oraz przyspieszają rozwój w początkowych fazach wzrostu roślin. Atlante aktywuje naturalne systemy obronne w celu zatrzymania infekcji grzybowych. Wszystkie te kwestie będą omawiane na ,,Regionalnej Konferencji nt. Uprawy strączkowych i innowacji w dolistnym dokarmianiu roślin’’.

Autor: Bogusław Dukiewicz

by root root Brak komentarzy

Polskie strączkowe – groch

Groch jest rośliną posiadającą wiele zalet. Wysoki plon i niskie nakłady pozwalają uzyskać wysoką rentowność uprawy tej rośliny. Postęp hodowlany, który się dokonał w Hodowli DANKO i Poznańskiej Hodowli Roślin spowodował, że dysponujemy doskonałą paletą odmian form pastewnych i jadalnych. Formy pastewne zyskują coraz większe zainteresowanie. Drobnoziarniste ROCH i SOKOLIK oraz wierny w plonowaniu HUBAL świetnie nadają się na poplony. Grubsza TURNIA reprezentuje wysoki plon i dobre walory paszowe. Grochy jadalne mają zapewniony zbyt. Wysoko plonujące BATUTA, OLIMP i STARSKI należą do czołówki polskich odmian. Najwcześniejsze AKORD i CYSTERSKI mają zaledwie 100 dni wegetacji. Wiernie plonująca TARCHALSKA jest odmianą wzorcową w COBORU. Natomiast wąsolistna ARWENA to typowy groch dla początkujących – na pewno nie wylegnie. Ważne jest, że wszystkie w/w odmiany są sztywne, co ułatwia zbiór. W warunkach wybitnie sprzyjających wyleganiu, zawsze można zastosować chemiczne lub organiczne preparaty zapobiegające wyleganiu. Ostatni rok z ekstremalnymi temperaturami, przerywającymi kwitnienie wskazał, że jak najwcześniejszy (nawet w lutym) siew, pozwala uniknąć znaczącego spadku plonu. Zwalczanie chwastów już nie nastręcza problemów. Mszyce należy zwalczać od fazy pąka kwiatowego, aż do fazy wypełniania strąków. W tym czasie należy zwrócić uwagę na pojawiającego się coraz częściej strąkowca. Wszystkie grochy równomiernie dojrzewają i nie trzeba ich desykować przed zbiorem.

Autor: Bogusław Dukiewicz

by root root Brak komentarzy

Polskie strączkowe c.d.

W lutym zeszłego roku pisałem o ekonomicznej i agrotechnicznej zasadności uprawy roślin strączkowych. W tym roku sytuacja zmieniła się o tyle, że jesteśmy po nietypowej – mokrej jesieni, z wielkimi obszarami nieobsianych pól (zwłaszcza na północy kraju). Braki rynkowe nasion zbóż jarych i ich wysoka cena powodują, że nakłady poniesione na nasiona roślin strączkowych będą niejednokrotnie niższe, a jest to dość istotna składowa kosztów ogólnych uprawy roślin. Brak nawożenia azotowego i skomplikowanej ochrony fungicydowej w uprawie strączkowych to następna oszczędność. Skup nasion roślin strączkowych rozwija się, zwłaszcza na odbiory całosamochodowe. Można jedynie żałować, że skup nasion strączkowych odbywa się głównie na eksport. Podsumowując, można przypuszczać, że rentowność uprawy roślin strączkowych będzie w tym roku wyższa niż zbóż jarych. Wzrost rentowności uprawy strączkowych to nie wszystko. Duże znaczenie ma też podniesienie świadomości rolników, o tym, że efekt płodozmienny uprawy strączkowych rozkłada się na dwa następne lata, a nie jak sądzono dotychczas tylko na jeden rok. Świadczą o tym liczne artykuły powstałe na bazie wykładów dr Shoenbergera, w których uczestniczyłem osobiście. Mało kto wie, że nasiona polskich hodowców roślin strączkowych zawierają więcej lub tyle samo białka co nasiona soi. Powszechne przekonanie, wynikające z zawartości białka w śrucie sojowej (przeciętnie ok. 42-45%), wcale nie świadczy o tym, że taka sama zawartość jest w nasionach. Zawartość białka w nasionach soi uprawianej w naszym klimacie , waha się przeciętnie na poziomie 33-35%. Tyle samo białka zawierają czołowe odmiany łubinu wąskolistnego. Poznańska Hodowla Roślin – zdecydowany lider w hodowli łubinu – posiada, aż sześć odmian łubinu wąskolistnego których plon, z trzech ostatnich lat, przekracza plon wzorca COBORU. Są to odmiany: BOLERO 109-131%, SAMBA 107-118%, RUMBA 108-110%, TANGO 102-107%, SALSA 96-105% i KURANT 98-104%. Nie można też pominąć samokończącej się odmiany SONET o najkrótszym okresie wegetacji wynoszącym 102 dni, odmiany gorzkiej KARO – doskonałej na poplony oraz znanej odmiany KADRYL . W hodowli łubinu żółtego , widać istotną poprawę plonowania i cech użytkowych. Od lat znany MISTER przestanie dominować na słabych glebach. Zostanie on zastąpiony nowymi odmianami. BURSZTYN i BARYT zawierają 43-45% białka, plonują przeciętnie 103-108% w stosunku do wzorca COBORU i są odporniejsze na choroby. PHR jest też jedynym hodowcą wyki ozimej odmiany REA. W hodowli grochu siewnego widać istotny postęp. Odmiany grochu pastewnego to zielonkowy ROCH, wysokoplonujący TURNIA i drobnonasienny, wcześnie dojrzewający SOKOLIK. Odmiany jadalne – plenny AKORD oraz sztywny i wcześnie dojrzewający CYSTERSKI o drobnych nasionach, na stałe zagościły na polskich polach. Dużą nadzieję stwarzają nowe odmiany OLIMP i STARSKI. Podwyższony poziom plonowania tych odmian (104-107% wzorca COBORU), wysoka odporność na wyleganie i choroby oraz najwyższa zawartość białka (do 24%) predysponuje je do czołówki polskich odmian. Hodowla DANKO też nie zasypia gruszek w popiele. Grochy tej hodowli od lat stanowią czołówkę krajowych odmian. Udział odmian Hodowli DANKO stanowi 41% całkowitej powierzchni uprawy grochu w Polsce. Odmianę BATUTA można śmiało nazwać królową grochów. Jej udział w zasiewach grochu w Polsce wynosi prawie 20%. Od wielu lat przoduje w badaniach COBORU ( 102-109% w stosunku do wzorca). Nowa ARWENA zachwyca sztywnością i plonowaniem (102-105% wzorca COBORU). Powszechnie znana TARCHALSKA i HUBAL ciągle cieszą się dużą popularnością. Niedoceniana wyka jara, trudna do uprawy na ziarno, stopniowo zyskuje na znaczeniu. Hodowla DANKO dysponuje aż czterema odmianami tego gatunku. Tradycyjne JAGA i KWARTA charakteryzują się niską zawartością związków antyżywieniowych. Nowe odmiany INA i GRETA dodatkowo są odmianami samokończącymi. Powierzchnia uprawy bobiku z roku na rok wzrasta. Związane to jest ze zwiększającym się zainteresowaniem rynków zewnętrznych. Mało kto wie, że Polski bobik trafi a do norweskich fi ordów jako pasza dla łososia hodowlanego. Bobiki hodowli DANKO charakteryzują się tradycyjnym typem wzrostu, dobrą odpornością na wyleganie i wysoką zawartością białka. Rekordzistą jest znany BOBAS, którego nasiona zawierają aż 31% białka. Odmiany OENA i krótszy ASHLEIGH zawierają 29% białka. Udział BOBASA w zasiewach bobiku to aż 47% powierzchni wszystkich bobików w Polsce. Podsumowując, postęp hodowlany jaki obserwujemy w dziedzinie roślin strączkowych powoduje wielkie zadowolenie wśród rolników. Coraz szersza oferta odmian i gatunków, daje większą możliwość wyboru odmiany właściwej dla posiadanych warunków glebowo-klimatycznych. Zwiększające się możliwości zbytu i wzrost wiedzy rolników na temat znaczenia ekonomicznego i płodozmiennego roślin strączkowych powoduje ich nieuchronny rozwój.

Autor: Bogusław Dukiewicz

by root root Brak komentarzy

Nowości w jęczmieniu

W ostatnich latach, uprawa jęczmienia ozimego, zwłaszcza w dużych gospodarstwach, zyskuje na znaczeniu. Według ostatnich badań dr Schonebergera jęczmień ozimy jest NEUTRALNYM przedplonem dla innych zbóż ozimych. Wczesne zejście z pola plonu ziarna, rozkłada prace żniwne w każdym gospodarstwie oraz stwarza okazję na WCZESNY siew poplonów na przeoranie. Obecnie ma to duże znaczenie w uzyskaniu zazielenienia – poplon siany do 15.07. może być na polu tylko 8 tygodni. Nowe sześciorzędowe odmiany jęczmienia ozimego: KWS ASTAIRE, KWS HIGGINS i KWS KOSMOS charakteryzują się wieloma korzystnymi cechami. Są to odmiany średniowysokie, bardzo odporne na większość chorób, tolerują słabsze kompleksy glebowe oraz są odporne na pierwszy typ wirusa żółtej mozaiki jęczmienia BaYMV. Są to odmiany o wyjątkowym wyrównaniu 96 – 97% oraz o bardzo wysokiej masie 1000 ziaren. Mimo, że są to odmiany sześciorzędowe parametry ich ziarna często przekraczają parametry ziarna odmian dwurzędowych. Ponadto odmiany KWS ASTAIRE, KWS HIGGINS i KWS KOSMOS są wyjątkowo tolerancyjne na opóźniony termin siewu. Plonowanie tych odmian jest wyższe niż przeciętne i waha się w przedziale 105-110 % wzorca COBORU (w ostatnich 4 latach). Uzyskanie plonu przekraczającego 10 ton z 1 ha nie jest niczym nadzwyczajnym. Nasiona tych odmian dostępne są u autora tekstu.

Autor: Bogusław Dukiewicz

by root root Brak komentarzy

Polskie strączkowe z PHR

Jak pisałem miesiąc temu, susza drastycznie obniżyła plony roślin strączkowych. Jakkolwiek rodzime, bardziej przystosowane do naszych warunków glebowo – klimatycznych gatunki – grochy i łubiny plonowały zdecydowanie lepiej, niż importowane – soja. Po polskich strączkowych można siać wszystko – nawet rzepak. Natomiast po importowanych strączkowych, jedynie późne pszenice. Ma to także wpływ na parametry technologiczne – rzadko trzeba je dosuszać. Porównanie ceny nasion zużytych na zasiew 1 ha, też przemawia za uprawą rodzimych gatunków. Ich różnorodność, dostosowanie do naszego klimatu i gleb, przemawia za ich uprawą. Tą różnorodność rozwija Poznańska Hodowla Roślin, która jest niekwestionowanym liderem w hodowli łubinu żółtego. Nowe odmiany: BARYT i BURSZTYN będą stopniowo dominowały na rynku krajowym. Natomiast tradycyjny MISTER nadal króluje na rynkach europejskich. Nowe odmiany łubinu wąskolistnego: TANGO, BOLERO, SAMBA i RUMBA zachwycają plonowaniem w badaniach COBORU. Wprowadzany, samokończący SZOT zastąpi w przyszłości tradycyjny SONET. W grochach też się dużo dzieje. Nowy OLIMP, wyróżniający się wysoką zawartością białka (108% – 112% wzorca) i wysokim plonem (105% wzorca) pozwala zebrać 1000 kg białka z 1 ha. Drobnoziarnisty CYSTERSKI wraca do łask, ze względu na niskie nakłady na wysiew. Trwają prace hodowlane nad opracowaniem nowych, lepszych odmian roślin strączkowych. Cieszy też powrót do prac hodowlanych nad łubinem białym – gatunkiem powszechnie niedocenianym.

Autor: Bogusław Dukiewicz